Kleszcze - czy będzie ich mniej po tej zimie? Ekspertka odpowiada

Lista przynależnych kategorii publikacji

Panuje przekonanie, że zima i mróz zmniejszy populację kleszczy w Polsce. Czy to prawda i o to, gdzie zimują pajęczaki zapytaliśmy prof. dr hab. Joannę N. Izdebską, Kierownik Katedry Zoologii Bezkręgowców i Parazytologii  Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego.

 

- Gdzie zimują pajęczaki?

- Pajęczaki to jedna z największych i najbardziej zróżnicowanych grup organizmów, druga wśród stawonogów po owadach. Należą tu zwierzęta bardzo zróżnicowane pod względem trybu życia, biologii i ekologii – skorpiony, solfugi, amplypygi, uropygi, kapturce, a z reprezentowanych w Polsce – kosarze, zaleszczotki, czy wreszcie przedstawiciele największych jednostek systematycznych – pająki i roztocze, do których należą kleszcze. W naszym klimacie zimują więc różnie – niekiedy jako wieloletnie stadium dorosłe, czasami formą zimującą bywają jaja, czasami zapłodnione samice.

Zimują w ustronnych miejscach – w ściółce, szczelinach skał i pod korą drzew, w glebie, a niektóre korzystają z ludzkich zabudowań: piwnic czy strychów. Kleszcze endofilne (norowe, gniazdowe) do zimowania wybierają kryjówki w pobliżu żywicieli (miejsca gniazdowania ptaków lub schronienia ssaków). Natomiast kleszcze egzofilne (żyjące w otwartym środowisku, np. najważniejszy epidemiologicznie kleszcz pospolity Ixodes ricinus) mogą zimować w ściółce, glebie, stogach siana. Ale znane są też gatunki zimujące na żywicielach, np. drugi wśród najczęstszych w Polsce – kleszcz łąkowy Dermacentor reticulatus.

W ramach wieloletnich badań obserwowałam zimowanie tych kleszczy na uszach żubrów w Puszczy Białowieskiej, notowaliśmy też ich zimowanie na jeleniach czy wilkach. Zimują, tj. przebywają w tym czasie na żywicielu, ale nie pobierają pokarmu. Choć czasami w okresie zimy znajduje się też kleszcze aktywne, żerujące na żywicielach, czemu sprzyja ocieplenie klimatu.

 

- Czy mroźna zima oznacza, że będzie mniej kleszczy i innych, niepopularnych wśród ludzi, pajęczaków?

- Trudno stosować tu uogólnienia dla tak różnych grup. Same kleszczowate to na świecie blisko 1000 znanych gatunków, z czego w Polsce stałym elementem fauny jest 19. Mają różne strategie przetrwania czy różną wrażliwość na zmienne warunki środowiska. Jednak generalnie reprezentują strategię życiową związaną z wytwarzaniem bardzo licznego potomstwa, co kompensuje straty związane z ograniczoną przeżywalnością. Zwierzęta takie wykorzystują sprzyjające warunki, by maksymalnie zwiększyć liczebność populacji w krótkim czasie; w założeniu duża część potomstwa nie osiąga dojrzałości ze względu na niedobory pokarmu (w przypadku pasożytów – nie udaje się znaleźć żywiciela), presję drapieżników czy właśnie śmiertelność związaną z niekorzystnymi warunkami środowiska. Ta strategia w naszym klimacie zakłada możliwość większej śmiertelności, a zatem selekcji w warunkach mroźnej zimy. Natomiast jeśli warunki są dogodniejsze, po prostu większa część potomstwa przeżyje.

W przypadku kleszcza pospolitego samica może złożyć nawet 20 tysięcy jaj. Ograniczeniem dla przeżywalności nie są tu tylko warunki fizyczne, tj. temperatura czy wilgotność, uwzględniając, że nie zawsze udaje się zwierzętom znaleźć na zimę odpowiednie kryjówki. Kluczowa jest także dostępność pokarmu, dla pasożytów – potencjalnych żywicieli. Przy łagodnych zimach kleszcze wydłużają okresy żerowania, co przekłada się na większą przeżywalność i większy potencjał rozrodczy.

Zatem można pokusić się o ogólne stwierdzenie, że choć żyjące w naszym klimacie kleszcze czy inne pajęczaki/stawonogi wykazują szereg adaptacji do przetrwania w warunkach zimowych, to łagodniejsze zimy mogą zwiększać jeszcze możliwości przetrwania tego okresu. Należy też pamiętać, że regularnie docierają do nas obce gatunki kleszczy, przenoszone np. przez ptaki wędrowne z cieplejszych regionów – Afryki, Azji czy południowej Europy. Tu właśnie nasze warunki klimatyczne stanowią czynnik ograniczający możliwość zadomowienia się ich w naszej faunie. Przy ociepleniu klimatu pasożyty mogą zwiększać zasięgi występowania, zasiedlać też nowych żywicieli, przynosząc obce patogeny.

 

- Czy niskie temperatury mają wpływ na to, czy będzie mniej kleszczy przenoszących choroby?

- Czynniki chorobotwórcze, takie jak wirusy, riketsje, bakterie, ale też pasożyty, przenoszone są przez część kleszczy – w różnych populacjach kleszczy odnotowuje się różną częstotliwość przenoszenia różnych patogenów. Niskie temperatury zwykle nie zabijają tych patogenów w organizmach kleszczy. Ale większa śmiertelność kleszczy skutkuje zmniejszeniem liczby wektorów transmitujących choroby. Ważny jest też okres żerowania – wydłużenie tego okresu, związane z ociepleniem klimatu, stwarza większy potencjał w przenoszeniu czynników chorobotwórczych i ich krążeniu w środowisku.
 

- Hydrolodzy zapowiadają, że dzięki obfitym opadom śniegu tegoroczna wiosna nie będzie groziła suszą. Czy – paradoksalnie – większa wilgotność będzie sprzyjała rozmnażaniu pajęczaków?

- Różne zwierzęta mają różne wymagania i ograniczenia w kontekście wilgotności środowiska. Dla pajęczaków drapieżnych, takich jak pająki, kosarze czy niektóre roztocze, większa wilgotność może zapewniać więcej zasobów pokarmowych. Zresztą tu pajęczaki jako drapieżniki pełnią ważną rolę w regulacji i kontroli liczebności stawonogów w środowisku. W ekosystemach naturalnych są istotnymi ogniwami w utrzymaniu równowagi biologicznej, natomiast w ekosystemach rolniczych, ogrodach czy nawet środowisku domowym są naszymi naturalnymi sprzymierzeńcami, odpowiedzialnymi za tzw. biologiczne zwalczanie szkodników. W trakcie wiosennych powodzi pojawiają się plagi owadów, których larwy rozwijają się w wodzie, takich jak komary. W takich warunkach następuje też zwiększenie liczebności pająków, które stanowią naturalny czynnik regulujący liczebność tych szkodliwych z naszego punktu widzenia owadów.

Z kolei kleszcze preferują wilgotne środowiska i są bardzo wrażliwe na wysychanie. Ich aktywność wzrasta wraz z wilgotnością i temperaturą, nie lubią jednak upałów. Zatem nie tylko zima, ale i warunki letnie mogą stanowić ograniczenie dla ich występowania. W naszym klimacie typowe dla kleszczy pospolitych są dwa szczyty aktywności (wiosenny i jesienny), przy dwóch okresach diapauzy – zahamowaniu aktywności w zdobywaniu żywicieli (zimowym i letnim).

 

- Jakimi badaniami zajmuje się zespół naukowców z Katedry Zoologii Bezkręgowców i Parazytologii , którą Pani kieruje?

- Zespół parazytologów Katedry Zoologii Bezkręgowców i Parazytologii Wydz. Biologii, obecnie współkierowany przeze mnie i prof. Leszka Rolbieckiego, prowadzi kompleksowe badania parazytofauny zwierząt, tak środowisk lądowych, jak i wodnych. Ostatnio szczególnie interesują nas obce i inwazyjne gatunki tak pasożytów, jak i żywicieli, stanowiących ich potencjalne źródło. Prowadziliśmy badania introdukowanych lub zawleczonych gatunków ryb (np. babki byczej) czy ssaków, m.in. szczura, muflona, wizona, a obecnie – szopa pracza i szakala złocistego, który niedawno pojawił się w Polsce. Odkryliśmy i opisaliśmy nowe dla nauki gatunki roztoczy skórnych, w tym Demodex procyonis z szopa pracza czy D. musimonis z muflona śródziemnomorskiego. Stwierdziliśmy w Polsce Thelazia callipeda, nicienia patogennego dla psów. Monitorujemy występowanie kleszczy, szczególnie kleszcza łąkowego, który coraz liczniej występuje w Trójmieście. Badana jest też parazytofauna zwierząt sporadycznie pojawiających się w Morzu Bałtyckim (np. miecznika, delfinów, finwala), które mogą być źródłem zawleczenia obcych pasożytów. Opracowania parazytofauny mają duże znaczenie nie tylko dla poznania bioróżnorodności, rozprzestrzenienia geograficznego, ale też rozpoznania cykli życiowych pasożytów, w tym możliwości transmisji oraz zagrożeń dla lokalnych populacji żywicieli. Dostarczają nowych danych o zagrożeniach dla środowiska w kontekście gatunków obcych, są ważnym elementem monitoringu parazytologicznego, wnoszącego informacje o zagrożeniach zoonotycznych, szczególnie w świetle globalnej koncepcji One Health.

 

Zobacz też filmy przygotowane przez zespół naukowców z UG: Kleszcze, pchły i inne - o pasożytach przystępnie i naukowo

Uniwersytet Gdański zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z serwisu media.ug.edu.pl pod warunkiem podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: media.ug.edu.pl, a w czasopismach: Źródło: Uniwersytet Gdański (media.ug.edu.pl)
 
Chcesz skontaktować się z naszymi ekspertami? Napisz/Zadzwoń do Rzeczniczki Prasowej UG: kontakt

 

Kontakt

Magdalena Nieczuja -Goniszewska

Rzeczniczka Prasowa

Uniwersytet Gdański

ul. Bażyńskiego 8
Gdańsk

http://ug.edu.pl

Załączniki

J_N_Izdebska.jpg

prof. dr hab. Joanna N.Izdebska

jpg 30,0 kB
Pobierz plik
erik_karits-sheep-tick-8299038_1280.jpg

kleszcz

jpg 239,2 kB
Pobierz plik

Kontakt dla mediów

Magdalena Nieczuja -Goniszewska

Rzeczniczka Prasowa

Uniwersytet Gdański

ul. Bażyńskiego 8
Gdańsk

http://ug.edu.pl

Karol Stachowicz

redaktor naczelny Radia UG MORS

Uniwersytet Gdański

Radio MORS

Biografia
Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego. Ukończył studia licencjackie na Zarządzaniu Instytucjami Artystycznymi, a w 2020 roku uzyskał tytuł magistra z Dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Z Radiem MORS związany od 2019 roku, dwa lata później rozpoczął pracę na UG jako redaktor naczelny i realizator dźwięku. Wcześniej intensywnie angażował się w wolontariat przy licznych wydarzeniach artystycznych w Trójmieście oraz rodzinnej Tucholi. Pomagał także organizatorom przy dwóch edycjach Eurowizji Junior. Przez lata aktor-amator w niezależnym teatrze młodzieżowym, obecnie zaangażowany w improwizację sceniczną.

Szymon Gronowski

specjalista ds. promocji Centrum Zrównoważonego Rozwoju UG

Uniwersytet Gdański

Centrum Zrównoważonego Rozwoju

Marcel Jakubowski

specjalista ds. promocji projektu SEA EU

Uniwersytet Gdański

Projekt European University of the Seas – SEA-EU
Bażyńskiego 8
Gdańsk

Dorota Rybak

specjalistka, korektorka

Uniwersytet Gdański

Centrum Komunikacji i Promocji UG