- Czyli wysiadywane?
- Większość ptaków wysiaduje jaja, ale część tak nie robi. Jest grupa nogali, które występują na Nowej Gwinei oraz w Australii, które, tak jak gady, zakopują po prostu jaja w ziemi.Tam zachodzą różne procesy cieplne (np. w wyniku fermentacji), a ptaki regulują temperaturę, np. dodając gnijące rośliny lub rozgrzebując ziemię. Oczywiście są jeszcze ptaki-pasożyty lęgowe (np. kukułki), które wprawdzie składają jaja, ale same się o nie już nie troszczą, tylko zlecają to przedstawicielom innych gatunków. Natomiast cała reszta ptaków musi poświęcać całkiem sporo czasu na to, żeby zapewnić jajom i zarodkom właściwą inkubację - co może trwać od kilkunastu dni do kilku tygodni.
- Na którego z ptasich rodziców zwykle spada wysiadywanie jaj? Czy zdarzają się gatunki, w których rodzice dzielą się taką opieką?
- Bywa różnie. Są takie ptaki, na przykład kolibry, u których wysiadywaniem zajmuje się tylko jedna z płci. Podobnie jest u kaczek, u których zaobserwowano zresztą ciekawe zachowanie…
- Jakie?
- Gdy kaczka musi raz na jakiś czas zostawić jaja, by coś zjeść, wyrywa sobie pióra puchowe i okrywa nimi gniazdo, żeby znajdujące się w nim jaja nie wystygły. Gęsi robią podobnie. Stąd wiemy, że najcieplejsze kurtki czy kołdry puchowe są właśnie z puchu kaczek i gęsi.
Natomiast u wielu ptaków obydwie płcie jak najbardziej wymieniają się wysiadywaniem, tak że oboje rodzice mają czas na żerowanie czy odpoczynek. Oczywiście wzory tego podziału bywają rozmaite: na przykład jedno z rodziców wysiaduje jaja w nocy, a drugie za dnia. Co jeszcze jest charakterystyczne dla ptaków wysiadujących, w okresie lęgowym pojawia się u nich tzw. plama lęgowa. To taki rozogniony fragment skóry, który bardzo dokładnie przylega do jaj i umożliwia efektywny transfer ciepła. To bardzo efektywny sposób dogrzewania - co jest ważne, bo jaja często wymagają całkiem wysokiej temperatury, nawet około 38ºC.
- Patrząc na grafikę, widzę ogromne bogactwo form „naturalnych pisanek”. Różnią się nie tylko kolory i wzory, ale także kształty jaj.
- Faktycznie, niektóre jaja (np. zimorodka) są bardziej okrągłe, inne mają bardzo charakterystyczny, gruszkowaty (lub stożkowaty) kształt. I właśnie ta druga forma może mieć szczególne znaczenie. Istnieje grupa ptaków morskich, nurzyków, które składają jaja na bardzo wąskich półkach skalnych na nadmorskich klifach. Uważa się, że stożkowaty kształt jaja zapobiega jego przypadkowemu strąceniu i sturlaniu się z półki.
Co jest jeszcze ciekawe u nurzyków: te ptaki gniazdują w ogromnych koloniach, które mogą liczyć tysiące osobników w bardzo bliskim sąsiedztwie. W tak ogromnej grupie łatwo się pomylić, gdzie znajduje się czyje gniazdo. Ale nurzyki i z tym sobie poradziły: obserwuje się u nich bardzo dużą zmienność wzoru ubarwienia na skorupce, co pomaga w identyfikacji jaj. Każda samica wie, jaki wzór mają jej jaja. Są one unikalne i różnią się pomiędzy poszczególnymi osobnikami.
- Jaja ptaków różnią się nie tylko kolorem czy wzorem…
- Ich różnorodność jest ogromna. Niektóre jaja nie mają barw, inne są bardzo kolorowe, mogą też mieć bardzo różne tekstury. Jest na przykład grupa południowoamerykańskich ptaków, zwanych kusaczami. Ich jaja mają bardzo błyszczące skorupki, wyglądają, jakby ktoś je polakierował. Mają bardzo ciekawe kolory, mogą być intensywnie zielonkawe, niebieskie, ciemnofioletowe.
Kazuar ma też ciekawe jaja. Jaja kazuarów wyglądają jak owoce kiwi. Wyrwane z kontekstu wyglądają dziwnie, ale gdy leżą w gnieździe w zacienionym lesie, wcale nie są aż tak widoczne, jakby się mogło wydawać.
Kolor jaj kleszczojada zmienia się w czasie. Na początku jaja są kredowobiałe, z czasem, w miarę wysiadywania i ścierania się zewnętrznej warstwy skorupki, stają się coraz bardziej niebieskie.
- To trochę przypomina technikę zdobienia jaj przez wydrapywanie wzorów.
- Trochę tak. Przy czym w przypadku kleszczojadów stopień wytarcia jaj daje również informację o tym, w jakim czasie owe jaja zostały złożone.
Jeżeli chodzi o większość tych jaj, które mają ubarwienie w plamki, to jest to po prostu ubarwienie kryptyczne, maskujące, żeby jajo nie było widoczne na tle otoczenia. Dotyczy to na przykład ptaków spotykanych na naszych plażach: gniazda sieweczek czy rybitw mają formę dołka wygrzebanego w ziemi. I do tych dołków ptaki składają jaja. Zatem jak się chodzi po plaży, trzeba bardzo uważać, bo często łatwiej jest zdeptać jaja niż zauważyć gniazdo.
Natomiast niekwestionowanymi mistrzami ptasiego pisankarstwa są kukułki. Są one genetycznie przygotowane do „podrabiania” jaj ptaków, którym podrzucają własne jaja. W większości przypadków jaja kukułki mają takie formy barwne jak jaja gospodarza (choć wśród samych kukułek te barwy mogą się różnić). Pewne grupy kukułek w pewnym sensie przystosowały się kolorem i wzorem jaj do grupy konkretnych gatunków ptaków, które wychowują ich młode.
Przez długi czas uważało się, że jest jeden tylko gatunek, który jest w stanie się przeciwstawić kukułce: zaganiacz. Składa różowe jaja w czarne kropki i tych kukułka na razie nie jest w stanie podrobić, choć są już pierwsze prace opisujące pojedyncze przypadki, w których kukułce udało się podrzucić jajo zaganiaczowi.
To trochę jak wyścig zbrojeń: kto będzie miał taki wzór jaja, żeby był nie do podrobienia przez kukułkę, aby nie wychowywać podrzuconych piskląt.
- Jakie funkcje może pełnić kolor lub wzór na jaju?
- Jedną z tych funkcji może być rozpoznawanie charakterystycznego wzoru przez ptaki (jak u nurzyków). Białe jaja są często składane przez ptaki, które gniazdują w dziuplach (np. sowy czy dzięcioły), w których niewiele widać, a biały obiekt w ciemnej dziupli może być lepiej widoczny dla wysiadującego rodzica. O barwach kryptycznych u ptaków składających jaja na ziemi już mówiliśmy. Czapla i kormoran mają, na przykład, błękitne jaja. Jest duża różnorodność form i barw.
- Jakie są przykłady ciekawych tekstur?
- Tekstury też bywają rozmaite. Skorupka może być świecąca jak u kusaczy, może również wyglądać, jakby była pokryta kredą, może się też charakteryzować wyraźniejszą strukturą, taką mikrorzeźbą (jak u bocianów).