ZT: - Tak, to nasza kolejna ważna działalność. Oprócz map, GIS-u i dydaktyki chcemy rozwijać także wykorzystanie dronów. Na razie głównie w ramach projektów, ale docelowo również w dydaktyce. Można powiedzieć, że przecieramy szlaki.
MM: - W ramach projektu Sea-nergy 2.0 wprowadzamy drony do nauczania na trzech kierunkach międzynarodowych. Chodzi nie tylko o samo latanie, ale o konkretne zastosowania - pozyskiwanie danych, ich analizę, wykorzystanie w badaniach i dydaktyce. To jednak wymaga spełnienia całego szeregu formalności: rejestracji, uprawnień, ubezpieczeń, procedur bezpieczeństwa. Jeśli uczelnia chce uczyć z wykorzystaniem dronów, wszystko musi być zorganizowane wzorowo.
ZT: - Dzięki temu po zakończeniu projektu dwunastu pracowników będzie miało uprawnienia do latania w odpowiednich kategoriach, a później będą mogli przekazywać tę wiedzę studentom. Studenci również będą musieli zdobywać podstawowe uprawnienia, bo nawet małe drony z kamerą wymagają dziś określonych formalności.
- Słyszałam, że po studiach podyplomowych GIS: Systemy Informacji Geograficznej, które prowadzicie, nie ma problemu ze znalezieniem pracy. Jakie dają faktycznie kwalifikacje i umiejętności?
MM: - To studia podyplomowe, po których absolwenci uzyskują kwalifikacje analityka systemów informacji geograficznej. Rynek bardzo potrzebuje takich osób. Pytanie tylko, czy ktoś chce zajmować się wyłącznie analizami przestrzennymi, czy iść jeszcze dalej: w stronę geoinformatyki, programowania i zaawansowanej pracy z danymi.
Na te studia trafiają różne osoby: geografowie, geolodzy, kartografowie, ale też ludzie zupełnie niezwiązani wcześniej z geografią. Przychodzą pracownicy gmin, zarządów dróg i zieleni, jednostek publicznych - często dlatego, że w swojej pracy muszą korzystać z danych przestrzennych, ale wcześniej nie mieli możliwości zapoznania się z GIS-ami.
ZT: - Założenie studiów jest takie, że startujemy od poziomu zero. Oczywiście tempo jest bardzo duże i trzeba mieć podstawowe obycie z komputerem. Ale potem zaczynają się bardzo intensywne zajęcia praktyczne - około 220 godzin. Co ważne, prowadzą je przede wszystkim praktycy - osoby, które na co dzień pracują w firmach i instytucjach zajmujących się GIS-em. Zależało nam na tym, żeby uczestnicy słyszeli nie tylko teorię, ale też prawdziwe historie z rynku pracy, konkretne przykłady zastosowań i realne problemy, z którymi spotykają się specjaliści.
- Kiedy zaczyna się rekrutacja?
MM: - We wrześniu, a od października ruszają zajęcia. Studia trwają dwa semestry, w każdym odbywa się siedem zjazdów. W okolicach czerwca uczestnicy bronią prac dyplomowych.
ZT: - W ocenie tych prac uczestniczą nie tylko prowadzący, ale też przedstawiciele firm zewnętrznych. Chcieliśmy, żeby to nie był tylko nasz akademicki punkt widzenia. Dzięki temu uczestnicy dostają informację zwrotną z różnych stron i lepiej rozumieją, czego oczekuje rynek.