Prof. Grzegorz Węgrzyn przywołał kolejne osiągnięcia laureata przełamujące utarte ścieżki. Wspomniał o jego publikacji w czasopiśmie „Nature”, która powstała we współpracy z prof. Jonathanem Oppenheimem i prof. Andreasem Winterem, na temat tzw. ujemnej kwantowej informacji. - Dla większości z nas informacja jest czymś, czego można mieć więcej lub mniej. Tymczasem okazuje się, że w świecie kwantowym pojęcie informacji może być subtelniejsze - zauważył.
- To właśnie takie momenty popychają cywilizację do przodu. Wielcy uczelni wyróżniają się tym, że w odpowiednim momencie podejmują ryzyko wejścia na nowy teren, gdzie nie ma jeszcze utartej ścieżki - podkreślił prof. Grzegorz Węgrzyn. - Profesor Michał Horodecki jest bez wątpienia uczonym o wybitnej światowej pozycji. Jest autorem prac, które nie tylko zostały zauważone, ale stały się punktami odniesienia dla fizyki.
- Jan Heweliusz był symbolem poznania i człowiekiem, który patrzył w niebo nie po to, aby tylko patrzeć, ale po to, aby odkrywać to, czego nie potrafimy nazwać. Dzisiejszy laureat przedstawia dokładnie ten sam typ postawy. Konsekwentną twórczą bezkompromisową postawę dojścia do prawdy naukowej i otwarcia na nowe wyzwania - zakończył laudator.
Prof. Michał Horodecki, dziękując za otrzymaną nagrodę, podkreślił wpływ najbliższej rodziny na jego naukową pasję: - Nie jestem kimś, kto sam, o własnych siłach, doszedł do tego miejsca. Byłem unoszony przez otaczające mnie środowisko - przez dom rodzinny.
Laureat „gdańskiego Nobla” podziękował również prof. Robertowi Alickiemu, którego nazwał geniuszem, oraz swojej żonie, dr hab. Magdalenie Horodeckiej, prof. UG, która naukowo zajmuje się literaturą współczesną. - W moim domu rodzinnym zawsze doceniało się sztukę, dlatego tak znakomicie dogadujemy się z moją małżonką. A to, że do tego moja żona jest naukowczynią, sprawia, że doskonale rozumiemy, jak się żyje z naukowcem. Bardzo ci, Magda, dziękuję. Za całą piękną rodzinę - podkreślił na koniec.
Panu profesorowi serdecznie gratulujemy!